piątek, 3 kwietnia 2015

5.Strach

  -Więc, co chcesz porobić?-powiedział chłopak, stając przede mną i patrząc mi głęboko w oczy. Jego ciemne tęczówki sprawiły że utopiłam się w nich. Po chwili dotarło do mnie że Jaś czeka na odpowiedz...

  -Nie wiem. Może obejrzymy jakiś film?-zapytałam, sama nie wiedząc co chcę robić. 

  -No dobra. Siadaj a ja zaraz coś przyniosę.- wyszedł i skierował się na górę. Byłam zmęczona całym tym zajściem w lesie. Tak wiem głupie to było, ale wyobraźcie sobie takie życie. Wszystko jest idealne. Masz kochającą i wspierającą matkę, która da sobie za was obciąć głowę. Lecz pewnego dnia wszystko tracicie. W waszym życiu pojawia się ktoś jeszcze. W moim przypadku to Filip. Niszczy ci wszystko. Całe dobro, które otrzymałeś przez te lata spędzone z matką, a dla niej już przestajesz się liczyć. Ona nie widzi już poza nim świata. Ma cie w dupie, a twoim jedynym przyjacielem, "osobą" która cie nie zostawi i wysłucha jest właśnie zwierzę. Pies, który zostaje ci odebrany. Nie masz już nikogo. Co masz zrobić ze swoim życiem? No właśnie. Dopóki nie znajdziesz osoby, która cie wysłucha, da ci radę, po prostu będzie przy tobie, nie masz co z nim robić i nic nie poprawisz. Po kilku minutach Jaś wrócił. Na jego twarzy widać było cwany uśmieszek, po którym mogłam wywnioskować już tylko jedno. To będzie horror. Mówiłam już, jak bardzo bujna jest moja wyobraźnia? Nie? To już wam mówię. Po takim filmie, jestem zdolna do uwierzenia we wszystko. Jakby ktoś mi powiedział że "mieszkam" pod jednym dachem z mordercą po prostu bym mu uwierzyła. A coś przede mną ukrywa. Nie wiem co ale się dowiem. Rzucił się obok mnie, chwytając pilot i włączając telewizor. Westchnęłam, poprawiając się na siedzeniu. 

  -Jak będziesz się bała możesz się przytulić.-powiedział, śmiejąc się pod nosem. 

  -Bardzo śmieszne, ale jak przez ciebie padnę na zawał, to ty mnie będziesz do szpitala niósł.-powiedziałam, spuszczając z niego wzrok i kierując go na ekran. Podczas filmu nie obeszło się bez moich krzyków i śmiechu Jaśka. Film się skończył, a ja nie miałam zamiaru ruszać się z miejsca.

  -Czemu nie idziesz do siebie? -Powiedział zniecierpliwiony chłopak. 

  -Bo się boje!-podniosłam głos, a on wyszedł z pokoju i skierował się do swojej sypialni, a ja przerażona skuliłam się w koncie. Po chwili gdy dotarło do mnie że on już tu nie wróci i że muszę wrócić do pokoju, wstałam i małymi krokami skierowałam się na górę. Obracałam się co chwilę za ciebie. Gdy byłam już w "swoim" pokoju usłyszałam że drzwi same się zamykają. Stanęłam bez ruchu i zamarłam. Nie odwróciłam się, za bardzo się bałam. Podskoczyłam, gdy poczułam że ktoś łapie mnie w talii. Gwałtownie się odwróciłam ze łzami w oczach i zobaczyłam Jasia z uśmiechem na twarzy, ale mi nie było do śmiechu. 

  -Gdyś widziała swoją minę...-ledwo wydukał przez śmiech, ale mu przerwałam.

  -Czy ty nie rozumiesz jak się przestraszyłam?! Myślałam że ktoś się włamał i chciał mnie zabić!!!-krzyknęłam. Podeszłam do szafy, wyciągnęłam z niej piżamę i poszłam do łazienki, oczywiście wciąż przestraszona. Wzięłam szybki prysznic i wróciłam do pokoju. Jasiek siedział w tej samej pozycji. 

 -Przepraszam, ale chciałam się położyć.-powiedziałam poważnym tonem, próbując zwalić go ze "swojego" łóżka, lecz na marne. 

 -A ktoś ci broni?-zapytał. Położyłam się więc na moim miejscu, a on zaraz obok mnie. Ma tak wielki dom, ale nie, musi położyć się obok mnie.

 -Nie masz własnego łóżka?!-krzyknęłam, a on przybliżył się do mnie, o ile było to jeszcze możliwe, i wymruczał mi do ucha:

 -Podobno się bałaś.-no, co prawda to prawda. Wtuliłam się w jego klatkę piersiową i zasnęłam. 


***Perspektywa Jasia***

 Ta dziewczyna strasznie mnie pociągała. Nie chciałem jej przestraszyć tylko... nie no dobra, chciałem ją przestraszyć, ale tylko tak na żarty. Coś mi mówiło że muszę szanować tą dziewczynę. Nigdy tak nie miałem. Po namyśleniach związanych z dzisiejszym i jutrzejszym dniem, usnąłem.

_________________________________________________________________

Witam to już 5 rozdział. Jak już pewnie widzieliście niwy wygląd bloga. Piszcie w kom. czy wam się podoba. 

Z góry dziękuje za 300 wyświetleń. Zapraszam na aska 

 
ask.fm/Natiii123321

PS. Jeśli coś wam się nie podoba napiszcie mi na asku, lub w kom. co, a ja postaram się to poprawić. 

                                               Pozdrawiam i miłych Świąt wielkanocnych ;)

 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz